Z Przyszłym Mężem czy z Tatą? Coraz częściej Panny Młode zastanawiają się, przy czyim boku chcą kroczyć do ołtarza. Postanowiłam więc i ja dołączyć swój głos do tej dyskusji ;-)

W zasadzie wygląd orszaku ślubnego nie jest ściśle określony. Stąd wynika pewna swoboda i chęć uczynienia również tego elementu ceremonii bardziej zindywidualizowanym. Najczęściej spotyka się układ, w którym w pierwszej parze idą Narzeczeni, za nim zaś kroczą ich świadkowie.

Tata prowadzi Pannę Młodą do ołtarzaCoraz więcej Panien Młodych marzy jednak o tym, by do ołtarza prowadził je ojciec. Pan Młody – wraz ze świadkami – oczekuje wówczas już na miejscu na uroczyste przekazanie ręki wybranki.

W innym układzie, kiedy Panna Młoda kroczy w pierwszej parze ze swoim Ojcem, tuż za nimi podąża Pan Młody ze swoją Matką, trzecią parę stanowią Matka Panny Młodej i Ojciec Pana Młodego, następną – świadkowie. Podobnie jak w pierwszej wersji, tu również przed ołtarzem Ojciec przekazuje rękę córki jej przyszłemu mężowi.

Za taką wizją Panien Młodych przemawia często chęć podkreślenia, jak ważni są dla nich rodzice. Ojcowie poproszeni przez swoje córki o poprowadzenie do ołtarza czują się na pewno bardzo dumni.

Para Młoda kroczy do ołtarzaZanim jednak zechcemy wcielić w życie taką właśnie wizję, dowiedzmy się… jak zapatruje się na nią kapłan, który będzie udzielał nam ślubu. Nie wszystkie Panny Młode zdają sobie sprawę z tego, że prowadzenie przez ojca do ołtarza nie jest naszą polską, katolicką tradycją, a przyszło do nas – jak wiele innych mód – z Zachodu. Jaka jest właściwe symbolika tego zwyczaju? Otóż wiąże się ona z przekazaniem władzy ojcowskiej nad córką w ręce jej dalszego opiekuna – męża. Tymczasem wspólne wejście Pary Młodej do kościoła symbolizuje, że odtąd już zawsze razem – ramię w ramię – kroczyć będą przez życie.

Co jednak z Rodzicami? Czasem odnoszę wrażenie, że nie docenia się momentu błogosławieństwa. To jest właśnie uroczysta – choć bardziej intymna – „chwila dla Rodziców”, kiedy znacząc krzyż na Waszych czołach bądź dając Wam pasyjkę do ucałowania, błogosławią Wam na Waszą dalszą, wspólną drogę.
chłopiec niesie obrączkiJeśli jednak bardzo zależy Wam na tym, by Rodzice niejako odprowadzili Was przed ołtarz, możecie poprosić ich, by uroczyście kroczyli za Wami w orszaku ślubnym. Pamiętajcie jednak o zasadzie, że pierwszeństwo za Wami mają wówczas Rodzice Panny Młodej, dopiero Rodzice Pana Młodego i świadkowie.

Miłym oku zwyczajem jest zaangażowanie do orszaku ślubnego dzieci. Jeśli wśród Waszych najbliższych macie kilkuletnie maluchy, nic nie stoi na przeszkodzie, by jedno, dwoje czy kilkoro z nich szło przed Wami, niosąc na specjalnej poduszeczce obrączki. Wybierając jednak małą druhenkę i małego drużbę, rozważcie, czy poradzą sobie z tym zadaniem i w obliczu tłumu gości nie zdezerterują z obrączkami do swoich rodziców czy dziadków ;-)

Paulina
Duet Fotografów

Duet Fotografów na Facebooku: