Kochani, dziś zabieramy Was w podróż po magicznym (nie lubimy tego słowa, ale inne określenie w tym momencie nie pasuje 😉 ) Podlasiu. To za sprawą naszej nietuzinkowej Pary Młodej – Kasi i Karola. Oboje – związani z Drohiczynem, który dziś stanie się centrum najważniejszego dla naszej Pary wydarzenia. To właśnie tu, w kościele pofranciszkańskim, przy którym jeszcze nie tak dawno śpiewali podczas Warsztatów, powiedzą sobie TAK – przed Bogiem, przed Najbliższymi, na zawsze…

Ale po kolei… Nasza historia zaczyna się w Węgrowie, w domu rodzinnym Kasi. Przygotowania do wielkiej chwili trwają w najlepsze. Ciepło przywitani rozpoczynamy pracę.  Ostatnie poprawki, uzgodnienia ostatnich kwestii i… wyjście Pary Młodej z domu – wyjście, które każdy chce uwiecznić 😉 Taki moment przecież więcej się nie powtórzy. I w końcu z uśmiechem na twarzach wszyscy wyruszamy do kościoła 🙂

Idziemy dalej. Wielki moment. Kasia i Karol stoją już w drzwiach. W tym samym kościele, w którym jeszcze niedawno sami śpiewali wraz z Warsztatami, śpiewają ich przyjaciele, dla nich, dziś, w tym ważnym momencie. Nam również serca cichutko drżą, piękny śpiew, niesamowita atmosfera, nasza Para rusza przed ołtarz. Szukamy „dobrego miejsca” – wszyscy chcą mieć TEN MOMENT 😉 Rodzina, przyjaciele, bliscy im księża, piękne słowa skierowane do nich z ambony i wreszcie TA chwila. Zaszklone oczy Kasi, łzy na policzkach ich bliskich, wstrzymane oddechy. I radość, oczy pełne radości u nich obojga. Piękna chwila, piękne emocje. Uwielbiamy takie ceremonie! 🙂

A na deser? Niespodzianka! Kasia i Karol – już MAŁŻONKOWIE – wychodzą ze świątyni obsypani płatkami przez Aniołki na Szczudłach, w deszczu baniek mydlanych, przygotowanych przez ich przyjaciół.

Wesele pełne niespodzianek – tak określilibyśmy przyjęcie weselne Kasi i Karola 🙂 A do tego – wesele w wielkim stylu! Już od progu goście witani byli przez elegancko odzianych, dystyngowanych Wodzirejów z Folwarski Event Group. A po przekroczeniu owego progu sali – uczta dla oczu – Na białym tle postarało się bowiem o piękne dekoracje stołów!

Na pewno było to jedno z tych wesel, na którym nie dało się nudzić! Kilka chwil szaleństwa minęło w mgnieniu oka, po czym Wodzirej wraz z Parą Młodą porwali gości w małą podróż do przeszłości, zapraszając do… poloneza 🙂 Ten nietuzinkowy wstęp do wesela zakończył Pierwszy Taniec Pary Młodej, który jednocześnie rozpoczął część taneczną.

Niespodzianek i zabaw zdecydowanie nie było końca. Nie mogliśmy się nadziwić, ile energii może drzemać w tych na pozór spokojnych osobach (i ile par da radę pomieścić parkiet ;-))

Nie obyło się też bez wzruszeń. Gdy przygasły światła sali, Wodzirejowie wywołali Karola, przed którym – z mikrofonem w ręku – stanęła poślubiona mu Kasia. Tego momentu chyba nie da się opisać… Same za siebie mówią jednak zaszklone oczy obojga Młodych 🙂 Niespodzianka dla Karola nie udałaby się bez pomocy Adama – ich kolegi z DWML, który akompaniował Kasi w trakcie jej pięknego śpiewu.

Ten sam kolega – kilka chwil później – wziął udział w kolejnej niespodziance, tym razem dla obojga Młodych 🙂 Z kilkoma utworami muzycznymi wystąpił bowiem dla Kasi i Karola chór złożony z obecnych na przyjęciu weselnym członków DWML 🙂

I moglibyśmy tak wymieniać dalej… 🙂 Nie chcemy jednak wszystkiego zdradzać na samym początku – kolejne dowody potwierdzające NIESAMOWITOŚĆ tego przyjęcia załączyliśmy niżej ;-))

Pomysł na plener ślubny dla miłośników podróży? Wziąć śpiwory, namioty, plecaki i ruszyć z nimi W DROGĘ! 🙂 To zaś, że podróże to wspólna pasja Kasi i Karola, było widać już w domu Kasi (piękne zaproszenia z plecakami i tabliczką, wykonane przez ekipę z Na białym tle), jak również na sali weselnej (tablica z mapą oraz liczne zdjęcia z ich podróży).

Poniżej znajdziecie kilka kadrów z ich niesamowitego, bardzo energicznego pleneru 🙂 Zapraszamy na wycieczkę po pięknym Podlasiu! 🙂